Dwa lata pracy zamknięte w jednym fragmencie
Są kolekcje, które projektuje się w kilka tygodni. I są takie jak Ultra — nad którymi pracuje się blisko dwa lata, zanim pierwszy egzemplarz trafi do dłoni klientki. Teraz, gdy Ultra jest już dostępna, chcemy pokazać Wam to, czego nie widać na gotowym zdjęciu produktowym — drogę, jaką przeszła, zanim do Was trafiła. Zabieramy Was za kulisy, tam, gdzie ta biżuteria naprawdę powstaje: do pracowni, w której fragment Volvo zamienia się w obiekt noszony przez lata.

Dwa lata, jedna pracownia
Prace nad Ultra rozpoczęliśmy niemal dwa lata temu, we współpracy z katowicką pracownią BROKAT. Od początku wiedzieliśmy, że to nie będzie kolejna kolekcja — że chcemy pozwolić sobie na więcej. Większą skalę, mocniejszą formę, bardziej rozbudowaną strukturę. W efekcie powstała linia obejmująca aż 32 elementy w czterech wersjach kolorystycznych — jedna z naszych największych premier, tuż obok Essentials.
Tak długi proces nie wynika z pośpiechu, którego unikamy, lecz z odwrotnej zasady: dajemy projektowi tyle czasu, ile naprawdę potrzebuje. Wracaliśmy myślami do wcześniejszych kolekcji, do bestsellerowych modeli i — co dla nas szczególnie ważne — do głosów naszych klientek. Ultra jest esencją tego, czym jest pARTs Jewelry: wyrazista, dopracowana i pomyślana tak, by zostać z Wami na długo.

Srebro próby 925 jako fundament
Bazą wszystkich projektów Ultra jest srebro próby 925 — materiał, który od lat stanowi fundament naszych realizacji. To świadomy wybór: srebro tej próby jest trwałe, szlachetne i starzeje się pięknie, a przy odpowiedniej pielęgnacji służy przez pokolenia.
Sercem każdego elementu pozostaje jednak fragment elektroniki Volvo — układ scalony, który w Ultra występuje w dwóch odsłonach. W naturalnej, zielonej postaci oraz pomalowany na Bright Dusk, czyli kolor prosto z próbnika lakieru Volvo. Ten sam odcień, którym maluje się karoserię, dostaje tu drugie, piękniejsze życie. To nie dodatek ani ozdoba doklejona na końcu — to punkt wyjścia całego projektu.

Pięć prototypów dla jednego elementu
Najwięcej czasu pochłonął etap, którego na gotowym zdjęciu produktowym w ogóle nie widać: prototypowanie. Dla pojedynczego elementu powstawało nawet pięć kolejnych wersji prototypowych. Każdą z nich analizowaliśmy pod kątem czterech rzeczy:
- proporcji — żeby forma była mocna, ale nie przytłaczała,
- komfortu noszenia — bo nawet najpiękniejszy projekt musi dobrze leżeć,
- wykończenia detali — tu nie ma miejsca na kompromis,
- funkcjonalności formy — żeby biżuteria pracowała w realnym życiu, nie tylko w kadrze.
To był długi i wymagający etap. Ale właśnie dzięki niemu mogliśmy dopracować Ultra w najdrobniejszych szczegółach — i dopiero wtedy, gdy finalne wersje w pełni spełniły nasze oczekiwania, ruszyliśmy dalej.

Produkcja: ręcznie, komponent po komponencie
Docelowa produkcja ruszyła w listopadzie i dziś jest już na zaawansowanym etapie. Każdy element Ultra składa się z wielu precyzyjnie wykonanych komponentów — i wszystkie powstają ręcznie, w pracowni jubilerskiej w Katowicach.
To oznacza, że za każdym pierścionkiem, kolczykiem czy naszyjnikiem stoją konkretne ręce i konkretne godziny pracy. Ręczne wykonanie pozwala dopracować proporcje, kontrolować wykończenie każdej krawędzi i zachować unikalny charakter każdego egzemplarza. Dwa elementy z tej samej serii nigdy nie są identyczne — i właśnie to uważamy za wartość, nie za niedoskonałość. Drobne różnice są śladem tego, że biżuteria przeszła przez ludzkie dłonie, a nie przez taśmę.
Ultra jest już dostępna
Po niemal dwóch latach pracy Ultra trafiła w końcu tam, gdzie jej miejsce — do Was. To jeden z tych momentów, dla których robimy to, co robimy: kiedy projekt, który tak długo istniał w szkicach i prototypach, staje się czymś, co realnie można założyć i nosić każdego dnia.
